Co zabrać na wyprawę rowerową – akcesoria

79 Views 0 Liked

W pierwszym wpisie otrzymaliście garść informacji o tym, jakie narzędzia zabrać ze sobą, by móc działać w terenie. Teraz druga bardzo istotna część. Co należy mieć z sobą, gdy planujesz wyciągnąć rower na dłużej i jechać trasę przez różne mieszane tereny, czasami z dala od cywilizacji.

Odpowiednia liczba bidonów. Uzupełnianie płynów jest bardzo ważne. Gdy temperatura sięga 30 stopni w cieniu, możesz wlać w siebie wiele litrów wody przez cały dzień i nawet nie wiesz kiedy to się stało. Zadbaj o to, by choć jeden z bidonów miał zakrywkę, chroniącą ustnik przed błotem i ten niech będzie Twoim głównym, a z pozostałych przelewaj płyny na postojach. Jeśli przydarzy się jazda podczas deszczu, to wręcz pewnym będzie widok błota również na bidonie. Przeważnie ramy rowerowe posiadają dwa mocowania koszyków na bidon. Pozostałe dwa możesz zainstalować na widelcu/amortyzatorze po obu stronach. Jak to zrobić? Najpierw zabezpiecz powierzchnię przez zarysowaniem np. taśmą izolacyjną, po czym przy pomocy opasek zaciskowych (zwanych trytkami) lub metalowym cybantem zainstaluj klasyczne druciane koszyki. Dodatkowym źródłem wody może być także bukłak wieziony na plecach, z rurką, z której możesz pić cały czas bez sięgania do ramy.

Apteczka. Tutaj nie ma co przesadzać, ale warto mieć podstawy, bandaż, plastry, a jeśli mniej jeździsz to również magnez w tabletkach lub rozpuszczalny. Jeśli w trakcie jazdy pojawią się  skurcze, to dzięki niemu możesz liczyć na to, że będzie on ograniczał następne. Ponadto spray na komary i kleszcze oraz krem z filtrem, aby chronić skórę przed słońcem.

Oświetlenie. Tego tłumaczyć nie trzeba, ale jeśli będziesz dopiero kupować coś na wyprawę to zwróć uwagę, by przednia lampka miała przystawkę umożliwiająca zainstalowanie jej na kasku w formie czołówki. Na pewno docenisz to rozwiązanie, gdy dojedziesz na miejsce noclegu i obie ręce będą potrzebne do rozłożenia namiotu czy poszukiwania drewna na ognisko. Jeśli będziesz planować wyjazd bez noclegów z dostępem do prądu to zachęcam do wyboru lampki na baterie, które po zużyciu wyrzucisz i założysz nowy zestaw.

Power bank. Tak – doskonale wszyscy wiemy, że dzisiaj pod prąd podłączyć trzeba dużo sprzętów. Telefon to oczywisty gadżet, który za sprawą rozmaitych aplikacji służy do wielu rzeczy, a przez nie jeszcze szybciej się rozładowuje. Na co zwrócić uwagę przy wyborze power banka? Pierwsza z nich to pojemność, aby był on w stanie określoną ilość razy naładować nam telefon. Druga sprawa to funkcja wyłączania ładowania po naładowaniu urządzenia. Przypuśćmy, że podłączasz telefon na ładowanie na całą noc, a rano się budzisz z naładowanym telefonem i całkowicie rozładowanym power bankiem. Myślisz sobie – przecież miał mi on naładować telefon trzy razy, a tutaj po pierwszym ładowaniu jest rozładowany. Właśnie dlatego, że po naładowaniu on cały czas ładował dalej, mimo, że telefon był naładowany.

 

Ubrania. Spodenki kolarskie z wkładką (zwaną pieluchą), minimum dwie pary. Strefa intymna to sprawa, która daje w kość niejednemu rowerzyście, a takie wyściełanie zapewnia ochronę przed nadmiernym obiciem, obtarciem itp. Ponadto należy brać pod uwagę fakt, że takie spodenki traktuje się jak bieliznę, czyli nie zakłada się na majtki. Połączenie jednego i drugiego może nam zaserwować obtarcie i odparzenie. 

Koszulki z materiału, który odprowadza wilgoć. Podobnie jak spodenki, koszulki muszą być kolarskie by działały. Góra może być po prostu dobrze oddychająca i wydalająca wilgoć na zewnątrz, byśmy mieli przez dłuższy czas odpowiedni poziom komfortu. Koszulki kolarskie mają ten ekskluzywny dodatek, że są zaprojektowane tak, by móc z tyłu w kieszeniach schować jakieś drobiazgi jak: telefon, banany, batony etc. Ponadto ich krój posiada wykończenie, na rękawach i w pasie, z sylikonu lub gumki zapobiegające podwijaniu się.

Kurtka przeciwdeszczowa. Pogoda bywa zmienna. Wybierając kurtkę na rower, warto by jej kaptur był na tyle pojemny, że zmieści się pod nim również kask, w którym oczywiście należy jechać cały czas. O tym jaki wybrać kask przeczytasz na blogu tutaj https://elhand-sport.com.pl/blog/post/8-kask-czyli-na-ile-wyceniasz-swoja-glowe.html

Rękawiczki. Najlepiej z wkładką żelową, która dodatkowo amortyzuje. Jednak dodatkowym elementem ich ważności posiadania jest ochrona dłoni podczas upadku. Gdy wywracamy się nasz organizm reaguje automatycznie i wyciągamy przed siebie ręce. Jeśli nie posiadamy ochrony wnętrza dłoni to starty naskórek i ewentualne zadrapania, będą skutecznie nam doskwierać podczas dalszej jazdy. 

Załadunek sprzętu czyli dylemat: sakwy czy torby bikepackingowe postaram się przybliżyć w następnym wpisie.

 

Leave a comment

Log in to post comments